Tomasz Brzeziński
Aug 16, 2004, 7:07:26 AM
Termin - do niedzieli 22.08.
Pozostałe zasady - bez zmian.
Najchętniej bym widział odpowiedzi w stylu: "numer:odpowiedź", np:
"1:Owidiusz", ale inną formę też złapię i obrobię.
Konkurs poza ogólną klasyfikacją (?), w przyszłym tygodniu AJK zrobi swój -
w końcu mu się słusznie należy
Sigurd
====
Na rozgrzewkę:
I. Narodziny. Kto jest autorem? (1 pkt)
1.
Tylko rób tak żeby nie było dziecka
tylko rób tak żeby nie było dziecka
To nieistniejące niemowlę
jest oczkiem w głowie naszej miłości
====
II. Śmierć. Czasami to były ostatnie wiersze pisane przed śmiercią, czasami
nie... Kto jest autorem (1 pkt)?
2.
Umieram
za winy moje i niewinność moją
za brak, który czuję każdą cząstką ciała
i każdą cząstką duszy
3.
Żegnaj, bez uścisku dłoni i bez słowa
Nie martw się. Cień smutku z czoła przegoń.
W życiu ludzkim śmierć - to rzecz nienowa,
a i życie samo - nic nowego
4.
Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął
Mną: moim życiem, śmiercią: tą kartką
5.
Na polnej drodze leży martwy żuk.
Trzy pary nóżek złożył na brzuchu starannie.
Zamiast bezładu smierci - schludność i porządek.
Groza tego widoku jest umiarkowana,
zakres ściśle lokalny od perzu do mięty.
Smutek się nie udziela.
Niebo jest błękitne.
6.
kiedy umarłem już na amen
cicho do żony rzekłem:
bardzo przepraszam cię kochana
lecz wyjdę na chwileczkę
=======
IV. Po śmierci, czyli Kaczmarski.
Wiem, to wredne, robić rozdział z jednego autora, ale będzie specyficzny.
Kaczmarski pisał o całej masie postaci, poniższe cytaty są tak dobrane, żeby
nawet nie znając twórczości K., można było rozpoznać o kim mowa - powinno to
być nawet _bardzo_ łatwe. Po punkciku za każdą postac, o której pisał
Kaczmarski.
Prosze też o zaznaczanie, kto Kaczmarskiego nie zna - poprowadzę oddzielną
klasyfikację dla zgadujących wyłacznie na podstawie cytatów.
a/ literaci
7.
...niemieckie imię
Nazwisko polskiej szlachty,
Żyd, komunista, bywał w Rzymie,
Paryskie miał kontakty.
W Moskwie sądzony za szpiegostwo,
Skazany i zesłany.
Zginął gdzieś po drodze. Odtąd
Los jego jest nieznany...
8.
Stoję pod pręgierzem, zdjęto mi perukę
I grube ubranie chroniące przed chłodem.
Drżę z zimna i złości - zaczynam naukę
Początkujący - twarzą w twarz z narodem.
(...)
Stoję pod pręgierzem, a wokół przystają
Karły o sercach z wyschniętego gnoju
I włochate stwory człekokształtną zgrają
Warczą na mnie w drodze z chlewa do uboju.
9.
Zaświat to przecież - Kresy naszych marzeń
- Rajów utraconych w dzieciństwie rubieże
Gdzie z kapeluszem w ręku mówią Twarze
- Miło znów Pana ujrzeć Panie Kazimierzu!
Gdzie uroczyście trwa najświętsza z gal
W ostatnim skoku w nieskończoną dal...
10.
Piękno jest na to, żeby zachwycało
Nie znam piękniejszej nad piękno ojczyzny
W której - minąwszy przeznaczeń mielizny
Warto zanurzyć obolałe ciało
Pychy się wyzbyć
11.
Nie pożywa, jak chciałby, nawet człek poczciwy:
Nie poziera na krówki swoje ni gąsięta,
Nierad słonku, że świeci, miesiącowi krzywy,
Ledwie czoło wygładzi w Betlejemskie święta.
Gorzko miód mu smakuje, gorzko słowa w uściech,
Nie pośpiewa przy lutniej, chyba gorzkie żale,
Ni mu szukać się zachce radości w rozpuście,
Żonka milczy i drobiazg nie świergoli wcale.
12.
Idę wzdłuż Newy wolnym krokiem
W godzinę gwałtu i grabieży
Smakując myśli bliskie mordu
W które nie sposób mi uwierzyć
I idąc śledzę okiem szpicla
Człekopodobne bryły lodu
I ich oddechów sine pary
(To dymią dusz ich paleniska
Zbrodnią dla której nie ma kary)
13.
Kowale trudu i obłudy,
Złotnicy zła, szlifierze zysku
Myśl nazywają córką nudy
Choć są więźniami swych pomysłów,
Wycisną wszystko z ziemskiej grudy -
Przewrotne, chciwe krasnoludy.
14.
Skąd rany na twarzy, jakby pisał czołem
Schylonym po śmierci nad odległym stołem?
Skąd ślady na ciele po pobiciu sine,
Jakby miał się bronić przed swym własnym czynem?
Ktoś musiał mu pomóc w przejściu w nieśmiertelność
W zamian za nieobecność w tym, czym jest codzienność..
lecz znajoma Rosjanka macha na to ręką:
Zbrodnia dla niej - zwykłością, samobójstwo - męką.
Dać się zabić to klęska, słabość i pokora,
W samobójstwie poety - czyn i metafora!
15.
Krzyczy Marsjasz i Hamlet
połyka powietrza ostrze
Fortynbras i Apollo
z krwi każą spłukać podłogę
16.
Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił!
Choć przemknąłem przed wami jak cień!
Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył -
Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!
17.
Tym galeonem barykady
Planetę ognia opływamy
Nic nie widzący, niewidoczni -
Przejrzyste cienie dni.
W popiołu plusz się zapadamy,
W który zmieniły się pokłady,
Niebo się coraz wyżej złoci,
Okręt nabiera krwi.
===
b/ malarze:
18.
Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
W odróżnieniu od was którzy Państwo wybaczą
Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu
19.
A ja dosiadam świni! I diabłów sto mnie goni!
Wy, sobą zajęci, odwróćcie się byście widzieli!
Tu chlusta wino w gębę moją z dzbana w małpiej dłoni,
Na pierś owłosioną leci z brody i pełnej gardzieli!
Tu ruda ladacznica ropuchę ma na sromie
Po sznurkach rozporka gramoli się ręka lubieżna;
Pod garnkiem mego brzucha rozpala dziki płomień,
Więc śmieję się głośno i z trzosu odliczam należność!
20.
Cieknie siła, upór, pycha,
Strach i miłość na poduchy;
Ze starości Głuchy zdycha,
Osiemdziesiąt lat żył Głuchy.
Nagiej Mai pierś dziewczęca,
Księżnej Alby władczość warg;
Słońce się nad sierrą znęca,
Błyskiem broczy byczy kark.
21.
Z tej ziemi, co żywym nie skąpi pogardy
Najlepsza jest glina do formy na dzwony.
W ich dźwięku z tej ziemi ucieram dziś farby
Do mojej ikony.
Na suchej deszczułce
Jest miejsce na świat i na Stwórcę.
===
c/ Postaci historyczne:
22. (uznam tez zidentyfikowanie wydarzenia)
Idą na Londyn! Idą purytanie!
Siłą ich czystość czyli lęk przed grzechem.
Lęk rodzi wściekłość, a wściekłość - powstanie;
Idą pokonać chrześcijan - chrześcijanie.
Mgłą dysząc zamiast oddechem.
23.
W zamku Wartburg, na stromym urwisku
(Te niemieckie przepaście i szczyty)
Wbrew mej woli, a gwoli ucisku
Wyniesiony pod boskie błękity
Pismo święte z wszechwładnej łaciny
Na swój własny język przekładam
Ożywają po wiekach
Dawne cuda i czyny,
Matką Ewa znów, Ojcem znów - Adam.
24.
Dziś bal na zamku królowej Bony
Wytruto myszy zwieszono lampiony
I opłacono śpiewaków
Czuję jak blednie moja twarz błazeńska
Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków
25.
Niejaki <...>, zresztą poseł z Nowogrodu,
Co w jakiś sposób jego krok tłumaczy mi,
Z szaleństwem w oczach wszerz wyciągnął się na progu
I nie chciał puścić posłów w uchylone drzwi.
26.
- Nie dostaniesz się w pokorze
Na królewskie przedpokoje,
Stanie w ogniu Zaporoże,
Pójdzie w dym dziedzictwo twoje!
- Przed dziedzictwem chcę ojczyzny,
Przed ojczyzną chcę zbawienia.
Niech za chrystusowe blizny
Idą w ogień pokolenia!
Lat dwadzieścia duch w nim drzemał
Aż go rzymski Krzyż oświecił...
===
d/ postaci literackie:
27.
Widzieliśmy łupów naszych właściciela
Cały w strupach i wrzodach trwał w pogorzelisku
Tuż przed naszym najazdem stracił wszystkie dzieci
W gruzach domu przez piorun zburzonego w nocy
Nie znał chyba ten człowiek łaski swego Boga
Lecz wielbił Go nadal choć nieludzkim głosem
Staliśmy milcząc dobić ktoś go chciał z litości
Ale stracił śmiałość wobec takiej wiary
28.
A Litwin chwiał się, do belek przybity
Święty Sebastian strzałami przeszyty
29.
Kiedyś drewnianym pudłem duszy
potrząśnie Krzysztof, jak skrzypcami.
Może się nawet trochę wzruszy,
lecz raczej wzruszy - ramionami.
Bo, chociaż baśń ożywią smyczki,
To tylko raz się gra w patyczki.
30.
W pas się kłaniają ministrowie
U stóp byłego fordansera;
Wyrokiem jest - cokolwiek powie,
Nikim jest - kogo sponiewiera.
31.
Na zyski apetyty rosną,
Z pomysłów nie wychodzi żaden:
Zyskowna spółka handlu z Rosją
Wzięta za narodową zdradę.
Artyście z Włoch o głosie zdartym
Salon pod nogi zachwyt ściele
32.
Pije, lecz mowy nie odzyskał,
Jeszcze nie pojął, że ocalał.
Dłoń, która kubek wina ściska -
Jakby ściskała łeb bretnala
Stopy pod stołem plącze w tańcu
Szaleńca, co o drogę pyta:
Każda z nich stopą jest - skazańca,
A wolna! Żywa! Nieprzebita!
33.
Wilcze zęby, oczy siwe,
Groźnie garść obuszkiem furczy,
Gniew w zawody z wichru zrywem,
Dzika radość - lot jaskółczy,
Czyn - to czyn: zapadła klamka
Puścić kura po zaściankach
34.
Pociągnął wróg za sznury,
By kłamać zaczął dzwon,
Ale nie runął z góry
Oczekiwany ton.
Bo garbus u jego serca wisi
I w spiż parszywym tłucze łbem
Rozbrzmiewa w niespodziewanej ciszy
Jego ni rechot, ni to jęk.
Tomasz Brzeziński
Sep 6, 2004, 6:27:14 AM
Cóż... konkurs nie był bardzo popularny, za to wyniki tych, którzy
zdecydowali się wziąć udzial, robiły wrażenie. Nie zdawalem sobie sprawy z
tego, że Kaczmarski jest aż tak znany - jakbym wiedział, to bym powybierał
rzadziej spotykane teksty... Za to pierwsza część - trudna. Nie lubimy
poezji? Czy niekompatybilny z moim gust?
> ====
> Na rozgrzewkę:
> I. Narodziny. Kto jest autorem? (1 pkt)
>
> 1.
> Tylko rób tak żeby nie było dziecka
> tylko rób tak żeby nie było dziecka
> To nieistniejące niemowlę
> jest oczkiem w głowie naszej miłości
Bursa, "Miłość". A wiersz jest ogólnie mówiąc o antykoncepcji i aborcji.
Trzecia część tryptyku "Wiara, Nadzieja, Miłość"
Bursa jest jednym z moich ulubionych poetów, to jego ironiczne i celne
spojrzenie przemawia do mnie...
>
> ====
> II. Śmierć. Czasami to były ostatnie wiersze pisane przed śmiercią,
czasami
> nie... Kto jest autorem (1 pkt)?
>
> 2.
> Umieram
> za winy moje i niewinność moją
> za brak, który czuję każdą cząstką ciała
> i każdą cząstką duszy
To oczywiście Stachura, ostatni napisany przed popełnieniem samobójstwa
wiersz - "Do pozostałych". A w zasadzie napisany w trakcie popełniania
samobójstwa - nieskończony.
> 3.
> Żegnaj, bez uścisku dłoni i bez słowa
> Nie martw się. Cień smutku z czoła przegoń.
> W życiu ludzkim śmierć - to rzecz nienowa,
> a i życie samo - nic nowego
To z kolei druga zwrotka ostatniego oktostychu Jesienina. A Jesienin to juz
mój najnaj. Dla niego, Dostojewskiego, Bułyczowa i Wysockiego nauczyłem się
języka rosyjskiego ;-)
>
> 4.
> Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął
> Mną: moim życiem, śmiercią: tą kartką
Wojaczek. Ten dwuwiersz w zasadzie chyba nie ma tytułu, choć czasem figuruje
jako "Musi być ktoś". Wojaczek to z kolei dla mnie taki poeta, którego nie
zawsze i nie we wszystkim rozumiem. Fascynuje mnie, ale czasem wymyka mi się
jego estetyka...
>
> 5.
> Na polnej drodze leży martwy żuk.
> Trzy pary nóżek złożył na brzuchu starannie.
> Zamiast bezładu smierci - schludność i porządek.
> Groza tego widoku jest umiarkowana,
> zakres ściśle lokalny od perzu do mięty.
> Smutek się nie udziela.
> Niebo jest błękitne.
Oczywiście Szymborska. Wydawało mi się, że styl jest z daleka
rozpoznawalny...
>
> 6.
> kiedy umarłem już na amen
> cicho do żony rzekłem:
> bardzo przepraszam cię kochana
> lecz wyjdę na chwileczkę
No, pozwoliłem sobie powtórzyć Bursę. Ale to trochę inny Bursa - tamten
wgryza sie w czytelnika zgrzytem dysonansu, ten - jest mięciutki, leciutki i
miły dla ucha.
> a/ literaci
> 7.
> ...niemieckie imię
> Nazwisko polskiej szlachty,
> Żyd, komunista, bywał w Rzymie,
> Paryskie miał kontakty.
> W Moskwie sądzony za szpiegostwo,
> Skazany i zesłany.
> Zginął gdzieś po drodze. Odtąd
> Los jego jest nieznany...
To powinno być do odgadnięcia bez problemów... Bruno Jasieński...
> 8.
> Stoję pod pręgierzem, zdjęto mi perukę
> I grube ubranie chroniące przed chłodem.
> Drżę z zimna i złości - zaczynam naukę
> Początkujący - twarzą w twarz z narodem.
> (...)
> Stoję pod pręgierzem, a wokół przystają
> Karły o sercach z wyschniętego gnoju
> I włochate stwory człekokształtną zgrają
> Warczą na mnie w drodze z chlewa do uboju.
A to trudne, choć chyba można zgadnąć nawet nie znając tekstu. Jonathan
Swift, ten od Gulliwera.
> 9.
> Zaświat to przecież - Kresy naszych marzeń
> - Rajów utraconych w dzieciństwie rubieże
> Gdzie z kapeluszem w ręku mówią Twarze
> - Miło znów Pana ujrzeć Panie Kazimierzu!
> Gdzie uroczyście trwa najświętsza z gal
> W ostatnim skoku w nieskończoną dal...
no, jaki Kazimierz? "skok w dal" - myślałem, że to bardzo czytelna
podpowiedź. Kto z polskich poetów dostał medal olimpijski za wiersze
sportowe? Wierzyński oczywiście (w Amsterdamie, 1928).
> 10.
> Piękno jest na to, żeby zachwycało
> Nie znam piękniejszej nad piękno ojczyzny
> W której - minąwszy przeznaczeń mielizny
> Warto zanurzyć obolałe ciało
> Pychy się wyzbyć
No, przecież ten rytm jest tak charakterystyczny, a i frazy prosto od
Norwida...
>
> 11.
> Nie pożywa, jak chciałby, nawet człek poczciwy:
> Nie poziera na krówki swoje ni gąsięta,
> Nierad słonku, że świeci, miesiącowi krzywy,
> Ledwie czoło wygładzi w Betlejemskie święta.
> Gorzko miód mu smakuje, gorzko słowa w uściech,
> Nie pośpiewa przy lutniej, chyba gorzkie żale,
> Ni mu szukać się zachce radości w rozpuście,
> Żonka milczy i drobiazg nie świergoli wcale.
Człek poczciwy... Oczywiście Rej.
>
> 12.
> Idę wzdłuż Newy wolnym krokiem
> W godzinę gwałtu i grabieży
> Smakując myśli bliskie mordu
> W które nie sposób mi uwierzyć
> I idąc śledzę okiem szpicla
> Człekopodobne bryły lodu
> I ich oddechów sine pary
> (To dymią dusz ich paleniska
> Zbrodnią dla której nie ma kary)
Zbrodnia dla której nie ma kary... Dostojewski.
>
> 13.
> Kowale trudu i obłudy,
> Złotnicy zła, szlifierze zysku
> Myśl nazywają córką nudy
> Choć są więźniami swych pomysłów,
> Wycisną wszystko z ziemskiej grudy -
> Przewrotne, chciwe krasnoludy.
Tolkien, proszę państwa. A jakby ktoś miał to w wykonaniu Kaczmarskiego, ew.
wiedział, gdzie to można dorwać, to ja będę wdzięczny.
>
> 14.
> Skąd rany na twarzy, jakby pisał czołem
> Schylonym po śmierci nad odległym stołem?
> Skąd ślady na ciele po pobiciu sine,
> Jakby miał się bronić przed swym własnym czynem?
> Ktoś musiał mu pomóc w przejściu w nieśmiertelność
> W zamian za nieobecność w tym, czym jest codzienność..
> lecz znajoma Rosjanka macha na to ręką:
> Zbrodnia dla niej - zwykłością, samobójstwo - męką.
> Dać się zabić to klęska, słabość i pokora,
> W samobójstwie poety - czyn i metafora!
"Więc szepcze - gałubczik, tyś moim Sergiuszkiem...
I wisi Jesienin. Wisi nad jej łóżkiem."
>
> 15.
> Krzyczy Marsjasz i Hamlet
> połyka powietrza ostrze
> Fortynbras i Apollo
> z krwi każą spłukać podłogę
Nie, nie Szekspir. O ile mi wiadomo, nigdzie u Szekspira Marsjasza i Apolla
nie było.
Zbigniew Herbert, i wiersze "Tren Fortynbrasa" i "Apollo i Marsjasz"
> 16.
> Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił!
> Choć przemknąłem przed wami jak cień!
> Palcie w łaźni aż kamień się zmieni w pył -
> Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!
Tu był pewien wyjątek - ciężko byłoby chyba to zgadnąć osobie, która tej
piosenki nie słyszała. Ale z kolei ta piosenka jest tak znana, że nie
chciałem dawać bardziej charakterystycznego tematu.
"Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego"
> 17.
> Tym galeonem barykady
> Planetę ognia opływamy
> Nic nie widzący, niewidoczni -
> Przejrzyste cienie dni.
> W popiołu plusz się zapadamy,
> W który zmieniły się pokłady,
> Niebo się coraz wyżej złoci,
> Okręt nabiera krwi.
No, to też wydawało mi się dość łatwe, ale może dlatego, że ja lubię
Baczyńskiego...
>
> ===
> b/ malarze:
>
> 18.
> Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
> I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
> W odróżnieniu od was którzy Państwo wybaczą
> Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu
Mógłby też być w poprzedniej kategorii... Witkacy. I też wydaje mi się, że
do rozpoznania.
>
> 19.
> A ja dosiadam świni! I diabłów sto mnie goni!
> Wy, sobą zajęci, odwróćcie się byście widzieli!
> Tu chlusta wino w gębę moją z dzbana w małpiej dłoni,
> Na pierś owłosioną leci z brody i pełnej gardzieli!
> Tu ruda ladacznica ropuchę ma na sromie
> Po sznurkach rozporka gramoli się ręka lubieżna;
> Pod garnkiem mego brzucha rozpala dziki płomień,
> Więc śmieję się głośno i z trzosu odliczam należność!
Kto zna malarstwo Hieronima Boscha (van Aekena, jak kto woli), nie powinien
mieć kłopotów...
>
> 20.
> Cieknie siła, upór, pycha,
> Strach i miłość na poduchy;
> Ze starości Głuchy zdycha,
> Osiemdziesiąt lat żył Głuchy.
> Nagiej Mai pierś dziewczęca,
> Księżnej Alby władczość warg;
> Słońce się nad sierrą znęca,
> Błyskiem broczy byczy kark.
No, podpowiedzi masa... Goya.
>
> 21.
> Z tej ziemi, co żywym nie skąpi pogardy
> Najlepsza jest glina do formy na dzwony.
> W ich dźwięku z tej ziemi ucieram dziś farby
> Do mojej ikony.
> Na suchej deszczułce
> Jest miejsce na świat i na Stwórcę.
Parę osób strzelało w Rublowa, pisząc, że to jedyny znany im autor ikon. I
dobrze strzelali ;-)
>
>
> ===
> c/ Postaci historyczne:
> 22. (uznam tez zidentyfikowanie wydarzenia)
> Idą na Londyn! Idą purytanie!
> Siłą ich czystość czyli lęk przed grzechem.
> Lęk rodzi wściekłość, a wściekłość - powstanie;
> Idą pokonać chrześcijan - chrześcijanie.
> Mgłą dysząc zamiast oddechem.
No, tu trzeba choć trochę znać historię, i jest łatwe. Rewolucja Cromwella.
>
> 23.
> W zamku Wartburg, na stromym urwisku
> (Te niemieckie przepaście i szczyty)
> Wbrew mej woli, a gwoli ucisku
> Wyniesiony pod boskie błękity
> Pismo święte z wszechwładnej łaciny
> Na swój własny język przekładam
> Ożywają po wiekach
> Dawne cuda i czyny,
> Matką Ewa znów, Ojcem znów - Adam.
Martin Luter oczywiście.
>
> 24.
> Dziś bal na zamku królowej Bony
> Wytruto myszy zwieszono lampiony
> I opłacono śpiewaków
> Czuję jak blednie moja twarz błazeńska
> Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
> Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków
Słowem-kluczem było "błazeńska". Stańczyk.
>
> 25.
> Niejaki <...>, zresztą poseł z Nowogrodu,
> Co w jakiś sposób jego krok tłumaczy mi,
> Z szaleństwem w oczach wszerz wyciągnął się na progu
> I nie chciał puścić posłów w uchylone drzwi.
oczywiście Rejtan. Łatwiej się chyba nie dało.
>
> 26.
> - Nie dostaniesz się w pokorze
> Na królewskie przedpokoje,
> Stanie w ogniu Zaporoże,
> Pójdzie w dym dziedzictwo twoje!
> - Przed dziedzictwem chcę ojczyzny,
> Przed ojczyzną chcę zbawienia.
> Niech za chrystusowe blizny
> Idą w ogień pokolenia!
> Lat dwadzieścia duch w nim drzemał
> Aż go rzymski Krzyż oświecił...
"Kniaź Jarema", czyli Jeremi Wiśniowiecki.
>
> ===
> d/ postaci literackie:
>
> 27.
> Widzieliśmy łupów naszych właściciela
> Cały w strupach i wrzodach trwał w pogorzelisku
> Tuż przed naszym najazdem stracił wszystkie dzieci
> W gruzach domu przez piorun zburzonego w nocy
> Nie znał chyba ten człowiek łaski swego Boga
> Lecz wielbił Go nadal choć nieludzkim głosem
> Staliśmy milcząc dobić ktoś go chciał z litości
> Ale stracił śmiałość wobec takiej wiary
no, literacka postać ;-)
Hiob. Po prostu Hiob.
>
> 28.
> A Litwin chwiał się, do belek przybity
> Święty Sebastian strzałami przeszyty
Litwin, przybity, podziurawiony strzałami...
Podbipięta oczywiście.
>
> 29.
> Kiedyś drewnianym pudłem duszy
> potrząśnie Krzysztof, jak skrzypcami.
> Może się nawet trochę wzruszy,
> lecz raczej wzruszy - ramionami.
> Bo, chociaż baśń ożywią smyczki,
> To tylko raz się gra w patyczki.
Trrrrrrudne. "gra w patyczki" może być podpowiedzią. Jak ktoś odpowiedział
albo "Kubuś Puchatek", albo "Krzyś", albo "Christopher Milne" - dostawał
punkt.
>
> 30.
> W pas się kłaniają ministrowie
> U stóp byłego fordansera;
> Wyrokiem jest - cokolwiek powie,
> Nikim jest - kogo sponiewiera.
Kariera Nikodema Dyzmy. Trzeba było skojarzyć ;-)
>
> 31.
> Na zyski apetyty rosną,
> Z pomysłów nie wychodzi żaden:
> Zyskowna spółka handlu z Rosją
> Wzięta za narodową zdradę.
> Artyście z Włoch o głosie zdartym
> Salon pod nogi zachwyt ściele
...Rzeckiemu śni się Bonaparte,
Wokulski kocha Izabelę.
>
> 32.
> Pije, lecz mowy nie odzyskał,
> Jeszcze nie pojął, że ocalał.
> Dłoń, która kubek wina ściska -
> Jakby ściskała łeb bretnala
> Stopy pod stołem plącze w tańcu
> Szaleńca, co o drogę pyta:
> Każda z nich stopą jest - skazańca,
> A wolna! Żywa! Nieprzebita!
Barabasz oczywiście.
>
> 33.
> Wilcze zęby, oczy siwe,
> Groźnie garść obuszkiem furczy,
> Gniew w zawody z wichru zrywem,
> Dzika radość - lot jaskółczy,
> Czyn - to czyn: zapadła klamka
> Puścić kura po zaściankach
A to chyba trudne dla tych nie znających Kaczmarskiego, a łatwe dla
znających - bo to popularna piosenka. Ostatni wers może być podpowiedzią.
...hej, kto szlachta, za Kmicicem!
Hajda na Wołmontowicze!"
>
> 34.
> Pociągnął wróg za sznury,
> By kłamać zaczął dzwon,
> Ale nie runął z góry
> Oczekiwany ton.
> Bo garbus u jego serca wisi
> I w spiż parszywym tłucze łbem
> Rozbrzmiewa w niespodziewanej ciszy
> Jego ni rechot, ni to jęk.
No, Quasimodo oczywiście.
Wyniki później, ale te wyniki tak naprawdę mało ważne. Konkurs był zbyt
łatwy, zaliczyliśmy jeden max, a parę kolejnych osób miało nieduzo mniej.
Trochę żałuję, że tylko jedna osoba nie znająca Kaczmarskiego odważyła się
zgadywać - tak naprawdę to był pod takie osoby konkurs...
Sigurd
Tomasz Brzeziński
Sep 7, 2004, 6:11:38 AM
No, w naszych konkursach to się powoli robią emocje jak w meczach
piłkarskich Francja - San Marino.
Kto wygrał? Tak, zgadliscie.
1 AJK 34
2 Ulka Tkaczyk 33
2 Thanatos 33
4 Daga 32
5 Cibor 31
6 Kayka 29,5
7 Artur Chruściel 28
8 Tomasz Radko 27
9 Szymon Sokół 25
9 Lukasz 25
11 Isia 24
12 Srebrna 15
13 Maciek Antecki 14
No i jeszcze specjalne brawa: Isia byla jedyną osoba, która wystartowała
Kaczmarskiego nie znając. Gratulacje!!! Za odwagę i za świetne skojarzenia.
A konkurs był wyjątkowo łatwy, tak sobie myślę, że jak się na krzywy ryj
wepchnę do organizacji nastepnego, to Wam zrobię rzeźnię nr 5 ;-)
I jeszcze parę ciekawszych błędnych odpowiedzi (nawiasy moje):
najpierw niechronologicznie: do dwóch wierszy Bursy jedna osoba udzieliła
takich oto odpowiedzi:
1. Oj, wiem że znam. Na pewno kobieta, więc strzelam, że Szymborska. Zresztą
to może nawet być jakiś wrednawy facet...
6. Taki grzeczny, uprzejmy gość. Ze śpiewającym Bajorem mi się kojarzy.
Może Tuwim albo okolice?
(Bursa o wielu twarzach ;-))
A teraz pozostałe:
1. (tu sporo było strzałów)
Julian Przybos
Nie wiem, ale ciekawe. Coś jak Jasieński, ale pewnie się mylę
No, znam... na pewno... Wojaczek?
3. Fraza taka trochę Baczyńskiego... A jeśli nie, to co najmniej ze 30 lat
od Baczyńskiego wcześniejsze.
(30 to nie - Jesienin napisal ten wiersz przed smiercią, a umarł 28 grudnia
1925 - sprytnie sobie wymanewrowałem na ten dzień datę ślubu, żeby małżonce
zapomnieniem kiedyś nie podpaść, ale o tym sza! ;-)))
4. Witkacy (no, tu faktycznie można było pójść tym tropem)
5. Ktores z Noblistow :) (dałem pół punktu - za spryt)
6. Miron Bialoszewski
8. Lavoisier (a to pisarz był?)
10. Owidiusz
18. Leonardo da Vinci?
19. Breughel? (no wiecie? Breughel "dosiada swini"?)
20. Velasquez?
Sigurd